piątek, 30 września 2016

Poczuj miętę do The One - relacja z medialnego otwarcia restauracji!

Od momentu gdy zaczęłam prowadzić bloga spotykają mnie różne miłe niespodzianki. Jedną z nich było zaproszenie na medialne otwarcie restauracji The One, które odbyło się wczoraj wieczorem i w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Jeżeli interesuje Was jak było i co dobrego jadłam to zapraszam do przeczytania mojej relacji.



O wydarzeniu dowiedziałam się za sprawą otrzymanego zaproszenia na maila od BLOGmedia. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ale byłam bardzo podekscytowana, że akurat zaproszono mnie. Niestety zaproszenie było tylko dla jednej osoby, więc jako zaradna dziewczyna postarałam się o jeszcze jedno. Moją osobą towarzyszącą była przyjaciółka z dzieciństwa Małgorzata Karpińska, która nie tylko umilała mi wieczór, ale również pomagała mi w zdobyciu materiału na bloga. Mój wpis z wydarzenia chcę głownie przedstawić od strony kulinarnej, bo doznania smakowe są u mnie na pierwszym miejscu ;) .....


Jestem fanką prostoty we wszystkich dziedzinach życia, dlatego poczułam miętę do The One ;). Miętę poczuło wiele osób, gdyż goście dopisali. Oprócz wielbicieli dobrej zabawy i jedzenia, można było spotkać kilka znanych osobistości, między innymi: Norbi, K.A.S.A, Urszula, Piotr Zelt. Od wejścia przywitał nas niesamowity klimat jaki dawały zapalone świeczki i delikatne lampki oraz dzięki temu, że był ciepły, jesienny wieczór. Wnętrze restauracji jest nowoczesne, urządzone ze smakiem i pomysłem by stoliki stały w ogródku na zewnątrz w otoczeniu zieleni. Finezyjnie skonstruowane potrawy na ten wieczór były ładnie podane w niewielkich porcjach - na myśl przychodziło mi skojarzenie z tapas. Wieczór rozpoczęto od przystawek, potem kilka dań i na koniec słodkości. Nie wiem czy spróbowałam wszystkich serwowanych dań tego wieczoru, ale kilka z nich zdecydowanie zasługuje na uwagę. Najbardziej smakowały mi: zagrodowy ser kozi z gruszką, suszoną śliwką i konfiturą pomidorową, pasta z wędzonej makreli z ćwikłą oraz deser bliski memu sercu - "chyba sernik". Przystawka zagrodowy ser kozi z gruszką, suszoną śliwką i konfiturą pomidorową była obłędna, bardzo dobrze połączone smaki. Danie: pasta z wędzonej makreli z ćwikłą było dla mnie zaskoczeniem bardzo pozytywnym. Nie spodziewałam się, że takie połączenie może tak dobrze smakować. Sernik w nowej odsłonie był delikatny i puszysty. Jako nałogowa "seroholiczka" nie mogłam odmówić sobie zjedzenia więcej niż jednej porcji ciasta. Dla gości oprócz degustacji specjałów przygotowanych przez szefa kuchni Tomasza Łagowskiego, czekał również open bar, losowanie atrakcyjnych nagród oraz prezent na zakończenie zabawy.







Trudno mi się wypowiedzieć na temat poziomu codziennej obsługi w lokalu, ponieważ to było zamknięte wydarzenie, ale udało się zauważyć, że obsługa zna zasady savoir vivre. Byli uśmiechnięci, życzliwi wobec gości i dbali o dobry nastrój. Cały wieczór uprzyjemniała gościom dobra muzyka, ale atrakcją wieczoru był koncert na żywo. Wystąpił DJ Adamus wraz z Patrycją Malinowską.



Restauracja The One to kolejne miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, które Wam gorąco polecam. Jest idealne dla wielbicieli niebanalnych doznań kulinarnych, których trzeba doświadczyć osobiście. Ja poczułam miętę do The One, dlatego warto do tego miejsca wrócić - ja na pewno wrócę. Serdecznie zachęcam Was do odwiedzenia tego miejsca abyście i Wy poczuli miętę :) .....






 Tekst i zdjęcia: Agnieszka Kaim 

The One
ul. Francuska 3, 03-906 Warsaw
Telefon: 22 616 35 97
http://www.theonefrancuska3.pl/

Pon - Czw: 09:00 - 23:00 
Pt - Sob: 09:00 - 24:00  
Niedz: 09:00 - 22:00 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję wszystkim za komentarze, opinie i konstruktywną krytykę :).