Przejdź do głównej zawartości

W krainie naleśników - miły wieczór w restauracji "Mały Książę"

Kiedy w końcu zawitała do nas wiosna i jest coraz cieplej, najlepszym sposobem na spędzenie sobotniego wieczoru jest babskie spotkanie z przyjaciółką. Aby umilić sobie wieczór trzeba zjeść coś dobrego, my postawiłyśmy na potrawę wszystkim znaną. Wraz z Gosią wybrałyśmy się do naleśnikarni "Mały Książę" na warszawskim Ursynowie. Wybór padł na tą właśnie restaurację z jednego ważnego powodu, obie jesteśmy fankami naleśników.


Wystrój i obsługa lokalu są na wysokim poziomie. Lokal oprócz miejsc w środku oferował też miejsca siedzące przed lokalem, dzięki czemu klient mógł cieszyć się piękną pogodą. Smaczne i niedrogie dania przyciągają klientów. Menu podzielone było na dwie kategorie na naleśniki na słodko i na słono tak aby każdy znalazł coś dla siebie. W śród danej kategorii było sporo naleśników do wyboru. W karcie oprócz naleśników były również inne dania jak: pierogi, sałatki czy dania z makaronem. Obie zdecydowałyśmy się na słone smaki, ponieważ bardziej odpowiadały naszym kubkom smakowym. Zamówiłam naleśnika "Grecki kurakos", którego farsz składał się z mięsa z piersi kurczaka, zielonych oliwek, sera fety i sosu czosnkowego. Gosia wybrała naleśnika "Indorek", ale dokonała drobnej zmiany w składnikach farszu. Standardowy farsz składa się z mięsa mielonego z indyka, ser i z wybranego sosu. Do tego Gosia dodała jeszcze pieczarki i wybrała sos czosnkowy, choć wolała by sos pomidorowy lub ketchup. Jeden, sporawych rozmiarów naleśnik z wybranym nadzieniem spokojnie starczyłby na dwie osoby. Gosia ze smaku swojego naleśnika nie była do końca zadowolona, ale zjadła całego. Mi mój naleśnik smakował, wszystko ze sobą współgrało. Były to moje smaki, a ciasto było delikatne i smaczne. Przyznam też, że mimo naleśnik był pyszny nie dałam rady zjeść tak dużej porcji.

 
Restauracja "Mały Książę" cechuje się miłym klimatem lokalu lekko bajkowym, do czego również nawiązuje nazwa lokalu. Restauracja oferuje spory wybór naleśników w dużej porcji i w przystępnej cenie dla każdego. Spędziłyśmy miły wieczór przy grzanym piwie. Polecam odwiedzenie tej restauracji nie tylko miłośnikom naleśnikom, ale również tym, którzy ich nie lubią.

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Kaim 

MAŁY KSIĄŻĘ. NALEŚNIKARNIA
Filipiny Płaskowickiej 44, Warszawa 
Telefon: 515 956 191
e-mail: http://www.malyksiaze.waw.pl/

Komentarze